Inna dusza Orbitowskiego

jeśli ktoś chciałby spytać mnie o zdanie: czytać? odpowiadam:
TAK, WARTO.

Orbitowski twierdzi, że wziął na warsztat wymykającą się spod kontroli duszę. szybuje pod sufitem, obserwuje ciało z dystansu i każe zabijać. jak to jest, że pewne osoby stają się mordercami? czyja to wina? rodziców? społeczeństwa? szkoły? czy DNA? czy zabijanie z zupełnie irracjonalnych powodów jest czymś, co – w bestii jaką jest każdy z nas – tkwi? Orbitowski nie bawi się w psychologa, ale rysuje Bydgoszcz, jej blokowiska i bohaterów tak, jakby to, co się wydarzyło, wydarzyć się musiało.


oczywiście, wesołe to to nie jest. ale dobra proza, jak dobry reportaż – prawie zawsze jest jakoś tam smutna (truizm by Paulo Coelho?). no i ta orbitowska Bydgoszcz. do tej pory kojarzyła mi się z zakonem Duchaczy i czymś przygnębiającym oraz tym, no…Camerimage. i ładnym nabrzeżem. teraz kojarzy mi się jeszcze z Wesołym Fidem. siłowniami w piwnicy i panem Docentem ze sklepu monopolowego. i Kaplicą. i cmentarzem-noclegownią. i ze spieprzonym życiem. skuście się. jedźcie z Orbitowskim do Bydgoszczy.

ps. ja mam dobre wspomnienia z Orbitowskim i zawsze troszkę śledziłam, co tam się pisze. a sentyment mam, bo pan Łukasz pomógł mi przeżyć pewien warszawski staż. dzień zaczynałam od jego powieści w odcinkach “Warszawiacy”. linkuję, gdyby ktoś musiał napierniczać na ksero w jakimś wydawnictwie…
http://ha.art.pl/prezentacje/warszawiacy/777-lukasz-orbitowski-warszawiacy-odcinek-1.html

“Inna dusza” / Łukasz Orbitowski / wyd. Od deski do deski

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s