Minuty.

Tak się składa, że to wszyscy mamy wspólne – żyjemy od punktu A do punktu B. W każde urodziny życzymy sobie wielu lat w zdrowiu. A co, jeśli nie w zdrowiu? A co jeśli za długo? Czy jest jakieś za długo? Izie Klementowskiej najlepiej wyszło opowiedzenie o tym, że społecznie ludzie na emeryturze są dość kłopotliwi. Jeśli nie mają: naturalnej (rodzina) opieki, mieszkania/domu, emerytury na tyle wysokiej, że nie muszą się martwić o świadczenia (wizyta u prywatnego lekarza), sprawności psycho-fizycznej umożliwiającej uczestnictwo w życiu towarzyskim, kulturalnym, no i wewnętrznej energii, radości i chęci życia. Jeśli czegokolwiek z tych rzeczy ci brakuje – nooo to mamy problem…

A przecież starość dotyka absolutnie wszystkich. Czasami samotnością, nudą, poczuciem bezsensu, próbami nadania celu końcówce życia, strachem.

Iza Klementowska opowiada o wielu kluczowych kwestiach. W zasadzie nie stawia tezy (to dobrze), że w Polsce syf i malaria, a na zachodzie sam róż i puder (chociaż momentami, niestety, tak właśnie jest). Portretuje wielu zupełnie różnych ludzi. Późne miłości, odnalezienie się po przejściu na emeryturę w sferze pomocy sąsiedzkiej czy charytatywnej – bo już nie trzeba gonić, zarabiać. Poznamy osoby i samotne, i bardzo rodzinne. Te, które zdecydowały się na zamieszkanie w domu opieki, bo wolą żyć wśród rówieśników, bo tak wszystkim będzie wygodniej. Porozmawiamy o kłopotach z podrzucaniem wnuków i braku empatii ze strony dzieci. Zetrzemy się z kwestią wysokości polskich emerytur. Trafimy w końcu w bardzo trudne miejsce – do Pokoju Pożegnań. Rozdział o prawie do zakończenia własnego życia pozostawia milion pytań. Ten fragment dzieje się w Holandii. I jest rozrywający.

Klementowska pisze ustami swoich bohaterów o tym, że na przestrzeni całego życia potrzebujemy tego samego – czułości i uważności. Empatii i ludzi, którzy nie potraktują nas nigdy jak zawadzający mebel. Zrozumienia. I towarzyszenia sobie w dobrych i trudnych momentach. Morza tolerancji, a raczej – akceptacji tego, że nieodwracalnie się zmieniamy. Potrzebujemy życia w społeczności, w której osobników chorych i/lub starych nie porzuca się na pustyni…

Iza Klementowska / Minuty. Reportaże o starości / wyd. PWN

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s