Chrapiący ptak

Nie sądziłam, że to będzie taka niemiecko-szkoco-żydowsko-polsko-amerykańska epopeja (niemal 600 stron). Przez kilka kontynentów. Z Darwinem w tle. Na styku przyrodoznawstwa i biologii, obok genetyki i fizyki molekularnej.

Heinrichowie pochodzą z majątku Borówki w dzisiejszym kujawsko-pomorskim. Ich życie poddane wpływowi kolejnych wojen toczy się gwałtownie i dzięki zbiegom okoliczności i szczęśliwym przypadkom – rodzina po drugiej wojnie światowej osiada czasowo (w warunkach waldenowskich) w lesie w Niemczech, by w końcu wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Wszystko to na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Po drodze są wyprawy do Bułgarii, Rumunii, Birmy, w końcu do Afryki. A na końcu znów Polska.

Ojciec Bernda poświęcił swoje życie gąsienicznikom czyli dość przerażającym nie do końca owadom prowadzącym nieco pasożytniczy styl życia… W Polsce jest ich coś koło trzech tysięcy gatunków. A “papa” Bernda zjeździł za nimi pół świata. Zarabiał polowaniem na ptaki i wypychaniem ich dla muzeów m.in. w Berlinie i Nowym Jorku (do dziś tam są opisane jego nazwiskiem i służą badaczom). Co ciekawe, jego wytrwałymi pracowniczkami (preparowały skórki) były jego dwie kolejne partnerki życiowe. Mimo, że sponsorzy wypraw twierdzili, że z babami to te wyprawy są nic nie warte… Czy muszę dodawać, jak bardzo się mylili? 😉

Gerd Heinrich napisał i z niemałym trudem opublikował olbrzymi “katalog” gąsieniczników. Dzieło, do którego zajrzało pewnie kilka osób. Pewnego dnia, grzebiąc w starociach na strychu domu swojej matki – Bernd odkrywa nieco przybrudzoną książkę ojca. I postanawia w pewnym sensie oddać ojcu sprawiedliwość, opisać jego życie, którym zasłużył na trochę lepsze miejsce w gronie badaczy przyrody.

Książka zawiera kapitalne historie rodzinne (choćby ta o narodzinach Bernda w Lebensbornie) oraz przyrodnicze. To opowieść o rozwoju biologii i sporów wewnątrz środowiska czyli naukowcy vs przyrodnicy. Jest w niej ogrom miłości do natury i lęk o jej przyszłość, jeśli najgroźniejsze zwierzę na ziemi – człowiek – nie zastopuje swoich zapędów. Jest w “Chrapiącym ptaku” dużo łatwo-przyswajalnej wiedzy przyrodniczej, bo autor po ogłoszeniu kilku rozpraw naukowych zaczął pisać artykuły popularnonaukowe, zrozumiale dla większego grona odbiorców. Profesor Bernd Heinrich jest dziś na emeryturze, napisał kilkanaście książek, dwie z nich możecie przeczytać po polsku (oprócz “Chrapiącego…” jest jeszcze “Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci”)

Bernd Heinrich / Chrapiący ptak. Rodzinna podróż przez stulecie biologii / tłum. Michał Szczubiałka / seria: Menażeria / wyd. Czarne

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s