Czy ewolucja jest dla dziewcząt?

Rok 1899, Teksas. Calpurnia Virginia Tate ma jedenaście lat, sześciu braci i jest jedyną nadzieją matki na przeżycie raz jeszcze etapu dorastania, debiutowania w towarzystwie i powielenia po raz enty schematu życia dziewcząt tej epoki – dobre małżeństwo, dom, dzieci, szczęście. A tu psikus. Calpurnia ma dwie lewe ręce do robótek ręcznych, ugotować umie jajko na twardo i najchętniej czas spędza na polach i łąkach ogromnej posiadłości Tate’ów (żyjących dostatnio dzięki uprawie bawełny). Co tam robi? Zbiera okazy, notuje spostrzeżenia, notuje pytania dotyczące otaczającej jej przyrody. Wszystko przez dziadka. Dziadek – twórca rodzinnego majątku na stare lata wreszcie zajmuje się swoją pasją – botaniką i destylacją alkoholu z orzechów pekana (love  ). I to on daje wnuczce książkę swojego kolegi – pana Darwina – “O pochodzeniu gatunków”, to on zaprasza ją do wspólnych obserwacji roślin i wędrówek po łąkach, preparowania motyli, hodowania poczwarek, otwarcia oczy na świat. Co na to matka Calpurnii? Czy dziewczynka pójdzie na uniwersytet? I czy odkryta przez nią i przez dziadka roślina okaże się nowym gatunkiem?


Ma coś ta książka z “Ani z Zielonego Wzgórza”, coś dziewczęcego i chłopakowatego jednocześnie. Duży skrzypiący dom, szkolne i miłosne perypetie Calpurnii i jej braci, wartka akcja podpieczona słońcem Teksasu i jednym niespodziewanym opadem śniegu. Zachęcam, a co. 

Jacqueline Kelly / Ewolucja według Calpurnii Tate / tłumaczenie: Katarzyna Rosłan / Wydawnictwo Dwie Siostry

PS. Przy okazji poczytajcie w guglach o Marii Sibylii Merian – pierwszej kobiecie entomolożce, żyjącej w siedemnastym i na początku osiemnastego wieku kobiecie, żonie, matce, graficzce i naukowczyni. To ona podważyła opinię Arystotelesa o tym, że motyle rodzą się ze zgniłej materii i opisała cykl rozwojowy tych owadów. Prowadziła badania również na Surinamie dokąd pojechała z córką (tak właśnie). Czytając o Calpurnii nieustannie miałam ją w pamięci. Jej grafiki wydaje w albumach Taschen. A ja czekam na porządną książkę o niej. Taką na miarę “Chrapiącego ptaka”.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s