We are living in America…

Na początku zapachniało Bukowskim: “Bob Munroe obudził się, leżąc twarzą w dół. Bolała go szczęka, darły się poranne ptaki, a w majtkach coś mocno uwierało”. Dalej robiło się momentami duszno, przygnębiająco i bez perspektyw. Trzy ostatnie teksty sprawiają, że rzeczywiście coś cię uwiera, niekoniecznie w majtkach. To nie jest horror, fantasy ani diagnoza społeczna –…

Konie i ludzie, ludzie i konie. I kawa

Mówił Daniel Mizieliński – „trzeba dbać o ciało, bo nie służy wyłącznie do noszenia głowy”. Coś mi odbiło i w lutym, w srogą (haha) zimę postanowiłam poszukać nowego, radosnego, spokojnego miejsca na doroczny księgarski wypoczynek. Miało być spanie, jedzenie i czytanie. No i totalnie się pomyliłam. Boże drogi, jak wtopiłam. Przeczytałam tam jedno opowiadania Wellsa…

Puszcza pamięta

Zwyczajowy już sms do doktora Tomasza Samojlika: „Jesteśmy w Białowieży, zwarci i gotowi uzupełnić kofeinę i ciekawe ploty z Puszczy”. Tym razem przyszedł zwrotny telefon: „Słuchajcie, jutro rano jedziemy oglądać najświeższe wykopaliska archeologiczne w Rezerwacie Szczekotowo – chcecie jechać?”. Przez Białowieżę, Pogorzelce, Teremiski dojeżdżamy do wsi Budy, gdzie na parkingu Zajazdu u Kolarza czeka już…

Człowiek jaki jest…

Bardzo daleko, bardzo wysoko, w niedostępnym miejscu Himalajów Państwo Yeti prowadzą hotel. Jak wygląda Yeti – każde dziecko wie. Do hotelu przybywają goście z całego świata – zaspana komarzyca, wilk (uchodźca, bo odkąd jego zabiedzony dziadek wsunął na obiad Kapturka, ludzie nie dają wilkom żyć), wąż, leniwiec (potomek magaterium czyli gigaleniwca), rekin, żółw, kogo tam…

W martwej dolinie wikłacze znów budują gniazda

21 sierpnia 1986 roku w dalekim Kamerunie rozgniewało się do tej pory dobre (takie, od którego nie chcesz uciekać, nie boisz się go) jezioro i zabiło wszystkich ludzi w dolinie. Zabiło bydło, ptaki, muchy. Nastała cisza, a po niej rozpacz. Nastały czasy niepewności i najazdu zagranicznych wulkanologów rangi światowej, z których każdy chciał jako pierwszy…

Jane w słonecznym mieście

Czytanie Tove jest jak siedzenie w słońcu i mrużenie doń oczu. Pamiętacie taką pisarkę – Jane Bowles? Jej książkę “Dwie poważne damy”? Te damy zawsze robiły na mnie wrażenie podstarzałych pań, które osaczała dżungla i ogromny, ale ujęty w ciasne ramy świat. Dodawały sobie animuszu popijając drinki i jęczały “kochanie, mam trzydzieści lat i pewne…

Homo sapiens kontra reszta świata

Tęsknicie za opowieściami o dinozaurach? Pamiętacie, jak wyglądały mastodonty, jak długą szyję miały diplodoki i co jadł tyranosaurus rex? Czy macie pojęcie, że po ziemi chodziło kiedyś megaterium, które było ni mniej, ni więcej a olbrzymim leniwcem? No więc tak, chodziło i zjedli je ludzie, i już go nie ma. Zjadamy powolutku i rośliny, i…

Ptaki, ludzie i luneta Swarovskiego

Była sobie w Gruzji pewna dolina… Na wierzchu opowieści jest rozpad Związku Radzieckiego i nowa Gruzja, bez “Wielkiego Brata”.  Zmiana stosunków społecznych, stosunków władzy, pojawienie się “brodatych” czyli prawosławnych, wtargnięcie monasteru w dolinę owiec i ptaków. Zmiana która będąc politycznie drogą do przodu, do wolności, powoduje zdarzenia smutne, spychające bohaterów w niebyt, w nie-znaczenie, w…

W Spitaku trzęsie się ziemia

Już to w tym roku czytałam – przychodzi wstrząs i teoretycznie wszyscy byli przygotowani, wszyscy wiedzieli, co w takim wypadku robić. Ale nie zdążyli, nie odczytali znaków – dzień wcześniej mały wstrząs, rybki wyskakujące z akwarium, uciekające w samobójczą śmierć, “nawet to, że dzień wcześniej przywódca wielkiego Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow zaapelował w nowojorskiej siedzibie…

Puszcza calling

Wiecie co? Moment w którym wjeżdżamy na wąską szosę łączącą Hajnówkę z Białowieżą jest niemal ekstatyczny. Na mapie ta droga jest prostą kreską. Zimą szosa jest pustawa, nie śmigają znudzone beemki w te i wew tę. Czasem na wylocie z Hajnówki zatrzyma Was Straż Graniczna – skontroluje i jeszcze podpowie – “Żarówka się panu z…

Niedźwiedź polarny!

Was też zawsze zastanawiało, dlaczego miś polarny tak zawija do środka łapki podczas chodzenia? Bo mnie zawsze. Te łapki mają 40 cm. długości i pomagają białemu niedźwiedziowi bić się, pływać i łapać foki, kopać w śniegu, a także – mamom niedźwiedzim – ogrzewać swoje potomstwo tuż po urodzeniu. Bo małe miśki są wielkości świnki morskiej…

Długa historia siedmiu zabójstw

Cała ta historia to jakieś szaleństwo. Wielu bohaterów-narratorów, połowa z nich mówi slangiem z jamajskiego “dałtaunu”. Są tu donowie Kingston, jest dziewczyna, która była kochanką Marleya, później świadkiem zamachu na Śpiewaka i ucieka przed demonami do USA. Jest pewien dziennikarz, do tego agenci CIA oraz pomniejsi gangsterzy czy dealerzy narkotyków. Dopiero gdy poskładamy wszystkie rozdziały…